Zakup wózka dziecięcego to jedna z tych decyzji, która potrafi pochłonąć tygodnie badań, dziesiątki porównań i niemało nerwów. Sklepy oferują setki modeli – różniących się wagą, kształtem, rodzajem kół, systemem składania, a nawet filozofią projektowania. Problem jednak rzadko leży w samej ofercie. Leży w tym, że wielu rodziców wybiera wózek oczami, a nie codziennością. Kusi elegancka tapicerka, modny kolor, lista funkcji – a dopiero po kilku tygodniach użytkowania okazuje się, że model świetnie prezentuje się w salonie wystawowym, lecz nie radzi sobie na lokalnych chodnikach ani w klatce schodowej bloku.