Zakładanie, że dziecko siedzi poprawnie w foteliku, wydaje się oczywiste – aż do pierwszego niepokoju w trasie albo wizyty u fizjoterapeuty. Źle ustawiona głowa, nogi podkurczone pod siebie, pas nie w tej linii, co trzeba. Takie drobiazgi mogą zmienić nawet krótką przejażdżkę w źródło problemów: zdrowotnych, a przede wszystkim – bezpieczeństwa. Pozycja w foteliku to nie detal, który można przeoczyć. Tu chodzi o ochronę kręgosłupa i realne zmniejszenie ryzyka przy nagłym hamowaniu. Warto wiedzieć, jak naprawdę wygląda poprawne ułożenie dziecka w aucie i czego unikać, zanim kolejna podróż stanie się testem odporności malucha.